wiązanie stropu
I NASZA WIECHA HAHA IMPROWIZACJA PANÓW WYKONAWCÓW ;P
CIERPLIWOŚĆ I CZAS... WIĄZANIE STROPU W TOKU... :))
I NASZA WIECHA HAHA IMPROWIZACJA PANÓW WYKONAWCÓW ;P
CIERPLIWOŚĆ I CZAS... WIĄZANIE STROPU W TOKU... :))
Krótka fotorelacja z zalewania stropu...
Pręty zbrojeniowe zostały rozłożone w przeciągu ostatnich dwóch dni. Trzeba było trochę poczekać, bo przez tropikalne temperatury jakie panowały, pręty były rozgrzane niemal do czerwoności. Na szczęście pogoda okazała się łaskawa dla Naszej Rukolki i wszytskie prace poszły "jak spłatka" :) i dnia dzisiejszego z samego rana, bo po godzinie 7 zajechała "gruszka" i dzieło zostało dokończone :) Teraz zostaje być cierpliwym i w poniedziałek ruszamy z dalszymi pracami murarskimi na piętrze, co zbiża Nas nieuchronnie (ku Naszej uciesze) do dachu :))
JESZCZE RAZ NASZE SCHODY :)
STROP NAD WYKUSZEM I NASZ PIĘKNY TOI TOI W TLE :P
Takie dni to ja lubię!!! :) Miało być jutro...a jest już dziś!!! STROP ZALANY!!! :D
Panowie Wykonawcy w pełni zasłużyli na wianek ;p
A teraz obiecane schody...czyli stopnie do Naszego prywatnego nieba :)
Projekt Rukoli przewiduje schody łamane...ale jak wspomniałam w poprzednim wpisie, udało się Nam a raczej naszej ekipie zmienić je w łamane powrotne z dwoma podestami 93cm x 93cm a między nimi dwa stopnie.Tym samym pozbyliśmy się ukosnych stopni.Schody poszerzone są teraz do 93cm.
Stało się!!! W przeciągu 3 dni po krótce zrelacjonowałam etapy budowy, jak do tej pory... Nie jest niestety tak dokładnie jak bym sobie to wymarzyła, ale biorąc pod uwagę, że Nasza budowa (licząc od pierwszego "wbicia łopaty w ziemię") rozpoczęła się 25 maja a dziś już czekamy na zalanie stropu...nawet nie było kiedy usiąść na spokojnie, żeby się w to zagłębić...Zwłaszcza, że podczas opieki nad Naszym Małym przyszłym mieszkańcem Rukoli <3 pozostaje Nam jeszcze do wyboru pare rzeczy do zalatwienia jak okna/drzwi wejściowe/dachówka...a to lada moment będzie już potrzebne! :) Na szczęście pozostało pojeździć po sklepach, bo pierwsze wybory i pomysły są już w głowach :D
Las za oknami salonu a teraz też i w salonie... z resztą nie tylko!!! :) wszystko gotowe na dalsze prace, które nastąpią niebawem. Wszystko zależy teraz od pogody :)
SALON:
WIDOK Z SALONU NA KUCHNIE:
WYKUSZ:
WIDOK Z WEJŚCIA GŁÓWNEGO:
Komentarze